MUZYCZNE INSPIRACJE

Z każdą moją podróżą nierozerwalnie związana jest muzyka. Nie zawsze  instrumentalna, śpiwana. Nie zawsze tworzy ją człowiek. Najczęściej jest to szelest liści, śpiew ptaków, czy szum górskich potoków.  Taka właśnie prawdziwa naturalna cieszy mnie najbardziej, ponieważ towarzyszy  podczas wędrówek zawsze i potrafi długo w nas rozbrzmiewać i rezonować. Jednakże człowiek także potrafi stworzyć niesamowite melodie. Każdy region, każda społeczność przejawia się najpełniej w muzyce którą tworzy, a która towarzyszy człowiekowi w codziennym życiu. Tak powstało fado, czardasz, flamenco, szanty, czy choćby muzyka berberyjskich pastrzy na pustyniach i w górskich masywach Atlasu Marokańskiego, lub niezwykle energetyczne melodie-mantry nepalskich szerpów i wiele wiele innych. Z każdej podróży staram się przywozić do domu taką muzyczną pocztówkę, która długo po powrocie będzie pomagać przenieść się wspomnieniami do pasterskich wiosek, maleńkich zakurzonych przydrożnych kawiarenek.

Podczas trekkingów staram się pokazywać turystom kulturę lokalnych społeczności, uwrażliwiać na ich odmienność i piękno, zaprowadzać w najmniejsze zakamarki miast, wiosek w poszukiwaniu lokalnych melodii a w górach uczę, jak wsłuchiwać się w otaczające nas dźwięki.

Tutaj prezentuję fragmenty mojej podróżniczej edukacji muzycznej. Zaparz sobie dzbanek herbaty marokańskiej ze świeżą miętą,  kawę po turecku, albo herbatę  z mlekiem i odrobiną miodu, kardamonu, cynamonu na modłę nepalską. Usiądź wygodnie w fotelu….Zamknij oczy. Poczuj moc dźwieków. Zapraszam do słuchania

 

 

MENU